„Potrzebujemy rolek” – to jedno z najczęstszych zdań, które słyszę od firm.
Zwykle odpowiadam pytaniem:
Po co?
Czy rolki mają zwiększyć rozpoznawalność marki? Przyciągać nowych klientów? Wyjaśniać ofertę? Pokazywać eksperckość? A może wspierać sprzedaż konkretnego produktu?
Jeżeli nie znamy odpowiedzi, nagrywanie kolejnych materiałów może skończyć się dużą liczbą publikacji i bardzo małą liczbą efektów.
Sama obecność w social mediach nie wystarczy
Można publikować regularnie, mieć przyzwoite wyświetlenia i nadal nie otrzymywać wartościowych zapytań.
Najczęściej dzieje się tak, gdy filmy:
Rolka jest formatem. Nie strategią.
Dopiero pomysł na całą komunikację sprawia, że kolejne filmy zaczynają ze sobą współpracować.
Każdy materiał powinien mieć jedno zadanie
Nie każdy film musi od razu sprzedawać.
Jeden może zatrzymać uwagę. Drugi pokazać problem klienta. Trzeci wyjaśnić sposób działania firmy. Kolejny odpowiedzieć na pytania dotyczące ceny lub przebiegu współpracy.
Razem tworzą ścieżkę, dzięki której odbiorca:
- zauważa markę,
- zaczyna ją rozumieć,
- nabiera do niej zaufania,
- podejmuje decyzję o kontakcie.
To znacznie skuteczniejsze niż próba powiedzenia wszystkiego w trzydziestosekundowej rolce.
Mniej przypadkowych treści, więcej właściwych decyzji
Przed nagraniem warto odpowiedzieć na cztery pytania:
Dzięki temu nie trzeba bez końca szukać „pomysłów na rolki”. Tematy wynikają z realnych pytań klientów, ich obaw i decyzji zakupowych.
Czy trzeba publikować codziennie?
Nie.
Regularność jest ważna, ale częstotliwość powinna być dopasowana do branży, oferty i możliwości firmy.
Lepiej opublikować cztery dobrze zaplanowane filmy niż dwanaście materiałów stworzonych tylko po to, żeby coś pojawiło się na profilu.
Dobra komunikacja nie polega na produkowaniu największej liczby treści. Polega na tworzeniu materiałów, które mają konkretną funkcję.
Podsumowanie
Twoja firma może potrzebować rolek. Prawdopodobnie jednak nie potrzebuje po prostu większej ich liczby.
Potrzebuje filmów, które trafiają do właściwych osób, pokazują wartość oferty i budują zaufanie do marki.
W Udonmedia zaczynamy więc nie od pytania: „Ile materiałów nagrywamy?”, ale od ustalenia, co te materiały mają dla firmy zrobić.
Dopiero później powstają pomysły, scenariusze i produkcja.


